1963, 22 LISTOPADA, PIĄTEK PO POŁUDNIU

Wiadomość o śmierci Johna Kennedy’ego rozeszła się po Ameryce.

Edward Kennedy zajęty był pracą w Senacie.

Robert Kennedy jadł lunch w swym domu w Hickory Hill. Bez słowa zerwał się. Ponad godzinę krążył ze zwieszoną głową, z rękoma w kieszeniach, tylko w towarzystwie swego nowofundlanda Brumusa.

W Hyannis Port matka prezydenta właśnie wróciła z kursu w klubie golfowym. Sama zawiadomiona, poradziła się najpierw lekarza, czy może to powiedzieć śpiącemu mężowi. Doktor orzekł – tak. (Zrobił to Edward następnego dnia rano). Dzieciom prezydenta powiedziano o tragedii w nocy.

W tysiącach amerykańskich miast i wsi zabrzmiały dzwony.

Ambasady Stanów Zjednoczonych na całym świecie zniżyły flagi.

W Filharmonii Bostońskiej dyrygent Erich Leinsdorf, wzywany zza sceny, przerwał koncert. Po chwili wrócił i poprowadził marsz żałobny z „Eroiki”.

Na rogu ulic w Waszyngtonie niewidoma Murzynka szarpiąc struny gitary pół-śpiewała, pół-łkała: „On obiecał, że nigdy mnie nie zostawi”.

Dzieci z czwartej klasy szkoły państwowej w północnym Dallas klaskały i wiwatowały, gdy nauczyciel przyniósł wiadomość o śmiertelnych strzałach do prezydenta.

 

*     *     *

Na ulicy Commerce Jack Ruby zamknął swój lokal, Carousel Club.



Kategorie:Przebieg wydarzeń, Wideo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: